Dzieci najwięcej uczą się przez naśladowanie. Dotyczy to przede wszystkim postaw i sposobów postępowania. Dlatego najlepszym, a czasem jedynym sposobem na sprawienie, by syn czy córka zachowywali się w określony sposób, jest dawanie dobrego przykładu. Maluch nie będzie rozumiał, dlaczego powinien sprzątać, jeśli cały czas widzi wokół siebie bałagan, natomiast jeżeli w całym domu panuje ład, prawdopodobnie uzna porządkowanie swoich rzeczy za coś naturalnego. W podobny sposób dzieci uczą się szacunku do innych osób, zarówno członków rodziny, jak i nieznajomych. Mogłoby się wydawać, że kilkulatki jeszcze niewiele rozumieją, dlatego bywa, że dorośli, często nieświadomie, rozmawiają na różne tematy w ich obecności. Choć czasem wygląda na to, że maluch jest całkowicie pogrążony w zabawie lub w swoich myślach, może się okazać, że wiele słyszy i zapamiętuje. Ponieważ w tym wieku wciąż uczy się, w jaki sposób należy postępować i radzić sobie w różnych sytuacjach, jest dość prawdopodobne, że w przyszłości będzie powtarzał usłyszane zdania czy słowa. Najlepszą metodą na uczenie szacunku jest zatem okazywanie go, zarówno dzieciom, jak i innym ludziom.
W minionym tygodniu rozmawialiśmy o znaczeniu pracy rolnika dla wszystkich ludzi. Utrwalaliśmy naszą wiedzę o zwierzętach w gospodarstwie oraz ich młodych. Słuchaliśmy kolejnego opowiadania o Tupie i przedszkolakach, które zadawały sobie zagadki z wiejskiego podwórka. Odgadywaliśmy, jakie zwierzę wydaje dany odgłos, a potem sami naśladowaliśmy głosy i sposoby poruszania się różnych zwierząt. Oglądaliśmy gospodarstwo rolne na filmie edukacyjnym, gdzie obserwowaliśmy maszyny i pojazdy, których używa rolnik, zwierzęta, które hoduje, oraz zabudowania. Widzieliśmy też pole i prace na nim.
Dowiedzieliśmy się, jakie rośliny sieje i sadzi rolnik oraz jak opiekuje się zwierzętami Wiemy, że to ciężka codzienna praca. Słuchaliśmy wiersza J. Brzechwy Jajko i mówiliśmy o mieszkańcach kurnika. Uczyliśmy się chodzić gęsiego. Poznawaliśmy zachowania świń i wiemy już, że to bardzo mądre zwierzęta. Bawiliśmy się w przedszkolnej piaskownicy.
Podczas zabaw logopedycznych ćwiczyliśmy sprawność aparatu mowy. Uczestniczyliśmy w licznych zabawach ruchowych w sali przedszkolnej i w ogrodzie.






































