• A
  • A+
  • A++

Dawno, dawno temu.

Kiedy dajemy dzieciom zadania trochę trudniejsze niż te, które są w stanie z łatwością wykonać, stwarzamy im możliwość rozwoju. Dobrze jest, jeśli same wybierają zabawy, które je interesują, choć czasem można je też zachęcić do działań, których nie podejmują spontanicznie. Ważne jest wsparcie i zachęta. Jeśli maluch próbuje się wspiąć na drabinkę, na początku można mu trochę pomóc, asekurować, aż w końcu sobie poradzi. Kiedy bawi się w dom, dobrze jest dać mu kilka przedmiotów, które będzie mógł wykorzystać – następnym razem być może sam o nie poprosi. Właśnie tego typu czynności, które dziecko potrafi wykonać, ale tylko z pomocą dorosłego, należą do strefy najbliższego rozwoju (termin stworzony przez rosyjskiego psychologa Lwa Wygotskiego). Te umiejętności po niedługim czasie powinny zostać przyswojone – maluch będzie je wykonywał samodzielnie.

W mijającym tygodniu najwięcej uwagi poświęciliśmy temu, jak wyglądało życie na Ziemi przed tysiącami lat. Na podstawie różnych tekstów i ilustracji rozmawialiśmy o tym, jakie zwierzęta i rośliny wtedy występowały, czym charakteryzowały się dinozaury. Dowiedzieliśmy się, kim jest archeolog.

Na podstawie ilustracji poznaliśmy wygląd i środowisko życia takich dinozaurów, jak: diplodok, tyranozaur, pterodaktyl i triceratops.

Utrwalaliśmy pojęcie liczby 1 w aspekcie kardynalnym. Układaliśmy rytmy dwuelementowe. Powtarzaliśmy odgłosy, które mogły wydobywać dinozaury.

Obchodziliśmy urodziny Miroslava i Ignacego. Sto lat chłopaki!

 

Skip to content